Złotówka za 50 groszy.

Analizy spółek z GPW i NewConnect. Blog giełdowy.

iFirma po IIQ 2018 — słaba rentowność, a za chwilę próba sił na NWZA

iFirma opublikowała szacunki wyniku za pierwsze półrocze. Zgodnie z trendem z IQ, rentowność na sprzedaży dalej niska z powodu wzrostu kosztów wynagrodzeń znacznie szybciej niż rosną przychody. Spółka na przełomie 2017 i 2018 mocno zwiększała zatrudnienie (jak się później okazało, nieco zbyt optymistycznie) w swoim internetowym biurze rachunkowym. Ale za tym nie nadążyła sprzedaż (mimo wzrostu jako takiego). Zysk netto za pierwsze półrocze to 590 tys. zł, podczas gdy rok temu było 953 tys.

Zapewne ciąży też projekt OrtoCRM (choć nie ma komentarza na ten temat), o którym pisałem wcześniej. Dotychczas spółka całość kosztów jego rozwoju wrzucała bezpośrednio w koszty RZiS (nie kapitalizowała w postaci WNiP). Na razie informacje na temat tego projektu są niepokojące. Jest to typowy start-up na bardzo trudnym i konkurencyjnym rynku. Wprowadzenie takiego produktu na rynek kosztuje krocie i z pewnością iFirma nie będzie w stanie go sfinansować z budżetu, który jest komunikowany (kilkaset tysięcy złotych). Mam tylko nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy sięgać po zapasy gotówkowe (jest ich kilka mln), żeby finansować wprowadzenie na rynek OrtoCRM. Dla iFirma, jedynym sensownym rozwiązaniem dla tego typu projektu byłoby wydzielenie go do osobnej spółki i pozyskanie łatwego dzisiaj finansowania venture capital.

Próba sił na NWZA
10 września będzie NWZA zwołane przez porozumienie akcjonariuszy, podczas którego ma dojść do głosowania grupami nad składem Rady Nadzorczej. Dotychczas prezes (główny udziałowiec) miał pełną kontrolę w spółce z powodu uprzywilejowania swoich akcji i posiadania większości głosów na WZA. Kodek spółek handlowych przewiduje jednak specjalny tryb wyboru Rady Nadzorczej, podczas którego nie obowiązuje uprzywilejowanie co do głosu. Będzie więc próba zmiany układu sił w iFirmie, choć na ten moment to tylko spekulacja.

Ja wybieram się na NWZA.

28 Comments

  1. OBS

    No to się spotkamy na WZA 🙂

    Reply
  2. Radek Chodkowski - Humanista na giełdzie

    Się spotkamy 🙂

    Reply
  3. George

    Idzie na to WZA? Dla szopki, przepychanek, czy stajecie po którejś ze stron konflktu. Dla mnie to wyglada na jakas awanture i nie wiem po co sie pchac. Zakres WZA to tylko woja o RN. Nic ciekawego.

    Co do wyników, obstawiam ze q3 i q4 wykaża jeszcze lepsze przychody i wyższe koszty, a przez to wynik roczny na pozimie 500k, albo mniej. Nie było programu motywacyjnego, to jest presja płacowa. Myśle ze całej jej w Q1/2 nie widać jeszcze. A próby przejęcia wpływu w społce które odbęda sie na WZA, moga sytuacje pogorszyc. Bo to rzeczone porozumienie – blokowało próby uchwalenia programu motywacyjnego 2 lata temu.

    Reply
    1. OBS

      Jak widać pracownicy ifirma.pl czytają o swojej spółce na blogach i aktywnie komentują 🙂

      Program motywacyjny oparty na akcjach dla wszystkich księgowych w firmie?
      To byłby ewenement na skalę kraju.

      Reply
      1. George

        Pudło. NIe pracuje i nie pracowałem w IFIRMA.
        Z tego co pamietam, program miał dotyczyc tylko kilku kluczowych pracowników, a nie wszystkich księgowych.

        Co do WZA, moja opinia jest taka:
        Zamiast robić biznes, to się beda teraz bunkrowac, zbierac akcje zeby sie trzymać w szachu (patrz ostatnie zbieranie akcji przez prezesa), odwolywac przy każdej okazji (przecież zarząd ma dość głosów na takie uchwały WZA), nie udzielac absolutoriów na walnym.

        Kurs poleci, wyniki polecą, płynność też spadnie jak będą akcje kisić.
        Pytanie kto zyska? I czy to nie jest własnie gra pod zbicie ceny akcji.

        Reply
        1. OBS

          program dla kluczowych pracowników nie zmniejszy presji płacowej w firmie…

          A co do WZA – to zawsze lepiej, jak jest w RN niezależna osoba, która będzie dbała o interes wszystkich akcjonariuszy.

          Reply
          1. George

            Zależy kto jest źródłem presji płacowej. (czysty eufemizm. Zarzad obiecał, zarzad dać musiał, bo by sie spakowali. Czekać można, ale ile?)

            Jaka niezależna? Przecież porozumienie to w większości stara ekipa związana z Przewłocką (Większożć akcji to Przewłocka + Prus + Ludwin). Ci ludzie mieli udział w obsadzie aktualnego składu rady 2 lata temu. Serio liczysz ze bedą reprezentować kogoś innego niż siebie?

            JEśli chodzi tylko o nadzór włascicielski, bo stracili swoje oczy wewnątrz spółki w postaci w-ce prezesa, to spoko. Jak ma to być furtka do mieszania, to sie spolka zacznie sypac od konfliktów w środku. Nie zapominajmy jakie uprawnienia mają członkowie RN.

  4. P

    Może będą zbierać akcje przed… Tą akcją 😉
    Jest zatem szansa, że kurs przed wza podskoczy!!

    Reply
    1. George

      Rejestracja byla do 25.08… Juz nic nie podskoczy. Teraz bedzie lecieć w dół do raportu za Q3 w styczniu. Ponieważ szanse na dużą zaliczkę dywidendową za kwartał 3 są marne, to i to nie podbije kursu.

      Kiedyś roczna dywidenda podnosiła kurs o 10 – 20%. To były czasy – w pore oddac, a potem na spokojnie latem/ jesienią pozbierać.

      Reply
  5. P

    Może nie będzie tak źle. To nadal dobra firma. Ostatnio zaliczyła trochę spadków.

    Reply
  6. Anonim

    Do zobaczenia na NWZ (bez A)

    Reply
    1. 1za50.pl (Post author)

      Słusznie!:)

      Reply
  7. Alex

    „Mam tylko nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy sięgać po zapasy gotówkowe (jest ich kilka mln), żeby finansować wprowadzenie na rynek OrtoCRM. ”

    Dlaczego? Po to spółka zarabia pieniądze i część z nich odkłada, żeby je inwestować i zarabiać jeszcze więcej.

    Reply
    1. 1za50.pl (Post author)

      Podstawowy biznes iFirmy ma jeszcze spory potencjał wzrostu. Tam, gdzie ma dużą przewagę konkurencyjną, know-how i znaną/przewidywalną stopę zwrotu. Firma powinna inwestować właśnie tam, wprowadzać nowe produkty i poprawiając efektywność/automatyzację. Jestem pewien, że jest tam jeszcze wiele możliwości. Tymczasem w przypadku OrtoCRM mowa o inwestycji w ryzykowne i bardzo niepewne nowe produkty, niezwiązane praktycznie z dzisiejszym biznesem.

      Zasada jest taka: jeśli spółka w podstawowym biznesie zarabia 10%, to ma takie opcje:
      — Reinwestować zyski i zarabiać dalej 10%, tylko w większej skali (najlepsze co można robić)
      — Rozpocząć realizację innego projektu, jeśli jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że jego stopa zwrotu będzie znacznie większa niż 10%
      — Jeśli żadne z powyższych nie jest możliwe, wypłacić pieniądze akcjonariuszom, którzy sami sobie zdecydują, w co chcą zainwestować

      Typowym błędem, który występuje często przy nadmiarze gotówki („coś z nią trzeba zrobić”) jest sytuacja, kiedy spółka na swoim podstawowym biznesie zarabia 10%, a wygenerowaną w ten sposób gotówkę inwestuje w projekty dające 5% stopy zwrotu albo w projekty bardzo niepewne (gdzie nie wiadomo, jaka będzie stopa zwrotu).

      Reply
      1. Alex

        „Podstawowy biznes iFirmy ma jeszcze spory potencjał wzrostu.”

        #Czyli jaki?

        „Firma powinna inwestować właśnie tam, wprowadzać nowe produkty i poprawiając efektywność/automatyzację. Jestem pewien, że jest tam jeszcze wiele możliwości”

        #Jakieś konkretne pomysły? Jakie produkty? Jeśli jesteś pewien że jest wiele możliwości wskaż proszę te, które są lepsze niż ekspansja międzynarodowa.

        „Tymczasem w przypadku OrtoCRM mowa o inwestycji w ryzykowne i bardzo niepewne nowe produkty, niezwiązane praktycznie z dzisiejszym biznesem.”

        #Przecież Octo to na 100% kopia/adaptacja oprogramowania IFIRMA bo chyba nikt tam nie wpadał na pomysł pisania tego od zera. Na 100% skopiowany będzie model biznesowy, promocja.
        Wydaje się że Octo to pomysł w pełni wykorzystujący ich kompetencje (programiści, PMowie, dział marketingu itd), know how (15 lat doświadczenia w SaaS), zasoby i infrastrukturę (serwery, call center, budynki itp)

        „Jeśli żadne z powyższych nie jest możliwe, wypłacić pieniądze akcjonariuszom, którzy sami sobie zdecydują, w co chcą zainwestować”

        # Czyli zamiast mieć drugi równoległy biznes zarabiający np. Twoje pesymistyczne 5% lepiej go nie mieć a pieniądze oddać akcjonariuszom. Ciekawa koncepcja. A co jeśli np. MF udostępni jeden obowiązujący MSP system księgowy? Albo jakiś bank odpali za darmo to co daje IFIRMA? I co wtedy gdy podstawowy biznes zacznie kuśtykać? Powiesz, że popełniono błąd nie inwestując? Sprzedasz akcje za 40gr ratując cokolwiek ze swojej inwestycji.

        Reply
        1. 1za50.pl (Post author)

          #Czyli jaki?

          iFirma ma dziś jednocyfrowy udział w rynku. Więc potencjał wzrostu x5 w ciągu nabliższych kilku (5-10) lat jest w mojej ocenie osiągalny. Ale to tylko opinia.

          #Jakieś konkretne pomysły? Jakie produkty?

          Tylko jako przykład: rozwój software’u daje nadzieję dziś na zrobienie pełnego automatu do księgowania. Inwestowanie w automatyzację wewnętrznych procesów w iFirma w mojej ocenie mogłoby doprowadzić w ciągu 2-3 lat do tego, że przynajmniej część klientów będzie rozliczania w 100% automatycznie. W przyszłym roku wejdzie kolejny element, który to ułatwi: likwidacja tradycyjnych deklaracji VAT. Ale: (1) nie wiem, co robi iFirma ze swoim biurem rachunkowym, być może to wszystko wdraża, o czym my tu sobie piszemy, (2) to również tylko opinia i jeden (z wielu) przykładów.

          #Przecież Octo to na 100% kopia/adaptacja oprogramowania IFIRMA bo chyba nikt tam nie wpadał na pomysł pisania tego od zera.

          Napisanie software to 10% sukcesu, jeśli chodzi o udane wdrożenie globalnej sprzedaży produktu SaaS. Pozostałe 90% jest znacznie trudniejsze niż napisanie software’u.

          Reply
      2. George

        1za50:

        – IFIRMA to nie jest juz czysty SaaS. Scenariusz pierwszy z reinwestycja i zwiekszeniem skali własnie ogladamy teraz, to krytykujesz wzrost kosztów własnych, presje płacową itd. No ale większa skala = wiecej księgowych = większy drenaż tego rynku w okolicach wrocławia => jeszcze większa presja płacowa. Można wyskoczyć w inna lokalizację, ale to oznacza: nową, dodatkową kadrę menedzerska, dodatkowe koszty stałe na biura, infrastrukture, helpdesk, sekretariaty, ochrone itd. Procesy też sie zmienia, zmieni sie komunikacja, struktura. A to będzie sporo kosztować zanim efekt synergii spowoduje ze zobaczymy to w zyskach.

        Dlaczego (moim zdaniem bez sensownie) uważamy że każdy biznes ma sie skalować w nieskonczonośc. Kurde, ludzie, czasem lepiej jest odpuścić by utrzymać jakość i aktualny stan zysku. Mnie zyski i dywidendy jak za lata 2016-17 bardzo satysfakcjonują.

        – Drugi scenariusz to własnie Octo. Pracownicy chcą iść w świat ze swoim produktem, pod innym brandem. Logiczne jest, że trzeba go dostosowac do przepisów innych krajów. To się moim zdaniem dzieje teraz. Zadziałało u nas, zadziałą i tam. Nawet jak nie skubną takiej części rynku jak w PL, to 2% rynku w USA, pewnie daje podobną baze klientów, a przeciez jeszcze jest cała UE, azja.. Dopoki to bedzie SaaS jak klasyczna ifirma, bez biura, to widze potencjał, że skubiac tylko kawałek rynku w każdym kraju, zrobią efekt kilka razy lepszy niż w PL dominując. Do tego pewnie cena będzie w $, więc ekstra kasa na przeliczeniu waluty. Obecna cena ifirmy (45 zł) to jakieś 12 $, 10 Eur. Podobne produkty są znacznie droższe na tamtych rynkach. Z taką ceną sie odróznia, a jak nie ceną, to przecież mniejsza baza klientów przyniesie podobne profity.

        – Wypłata gotówki to jest temat który ciągle wraca i pokazuje tylko chciwość i zachłanność części akcjonariatu. Co jak tej gotówki braknie potem na serwery? Albo inne niezbedne inwestycje? Złożysz się? Bo emisja będzie zablokowana i źle odebrana przez rynek – nie mam wątpliwości co do tego. Pewnie nie.
        Inna sprawa, to jest to kasa zbierana przez kilka lat. Dlaczego aktualni „posiadacze akcji”, bo przecież te akcje latają po rynku, mieliby ją schować do kieszeni?

        Reply
        1. Przemek

          Moja pierwsza opinia „Bardzo sensowna uwaga” odnosi się oczywiście do postu 1za50. natomiast zdecydowanie się nie zgadzam z George. Po pierwsze skalować (oczywiście nigdy w nieskończoność) biznes jest sens gdy możemy otrzymać większą (najlepiej procentowo marżę brutto na sprzedaży i zysk operacyjny). W wypadku ifrma widać, ze to się zacięło. Ale zwróc uwagę (choć to oczywiście faza gdybania), że bez zwiększania sprzedaży prawdopodobnie wynik byłby jeszcze gorszy. Tak więc próbują zwiększać sprzedaż aby bronić zysk, które mają- ale tutaj problem jest IMHO inny, Jak widać nie mają na tyle mocnej przewagi konkurencyjnej, aby być w stanie podnieść ceny. Jeśli tego nie mogą zrobić a chcą utrzymać rentowność to pozostaje inna droga czyli redukcja kosztów. I tutaj powinni mocno pracować nad automatyzacją księgowań i budowanie coś na kształt sztucznej inteligencji w tym zakresie. To po pierwsze powinno im pozwolić zachować marże, dodać przewag konkurencyjnych, a długoterminowo utrzymać biznes. Chyba wszyscy się zgodzimy, ze wcześniej czy później nadejdzie taki moment, gdzie księgowania będą w pełni automatyczne a człowiek będzie tylko je przeglądał i to nie wszystkie Do tego dążymy i ktoś to wcześniej czy później wprowadzi. Obecny model ifirma jest w tym temacie dla mnie ryzykowny – jednak w dużej części opiera się na pracy księgowych.
          OctoCRM – na podstawie info ogólnie dostępnych to ja nie widzę, żadnych przewag – być może cenowa ale to widzimy jak się kończy jak koszty idą w górę 2% rynku USA – ne no świetnie ale to chyba raczej marzenia – na czym to opierasz – przecież tamtejszy rynek jest gigantyczny a konkurencja też – powtarzam pytanie w czym mieliby być lepsi od firm tam funkcjonujących?
          Wypłata gotówki – to żadna zachłanność – tylko logika – zarząd jest od podnoszenia wartości firmy a trzymanie kasy na lokacie na 1,5% (powiedzmy) to nie jest ta droga. Nie mają lepszego pomysłu na biznes (zdarza się) należy kasę oddać akcjonariuszom, którzy sami sobie zdywersyfikują swój portfel. Popatrz ile kasy mieli na koniec roku i na koniec Q1 2018 – nadpłynność jak cholera. Jakie niezbędne inwestycje? Inwestycje mają dawać zwrot kapitału – więc najpierw niech pokażą co chcą robić i ile na tym zarobić. Argument o aktualnych posiadaczach akcji jest zupełnie nietrafiony – przecież nikt ni musiał sprzedawać tych akcji i mógł je trzymać. Kupujesz akcje firmy patrzac na jej bilans w chwili obecnej i tyle.
          Tak przy okazji to nie mam akcji ifirmy. Mocno się zastanawiałem, ale uznałem, że nie do końca rozumiem w czym są mocni i obawiałem się wzrostu kosztów pracowniczych, nakładów na ryzykowny projekt tymu OctoCRM. Dodatkowo po rozmowie z Prezesem na WS 22 w Karpaczu uznałem, że t nie moja bajka – miło się rozmawiało, kulturalny człowiek – natomiast chęć trzymania gotówki bez wyraźnego powodu oraz brak wystarczającego poweru aby wprowadzać maksymalną automatyzację w księgowaniach przeważył. Tym niemniej spółce życzę jak najlepiej – przydałby się jakiś wyraźny polski lider w tym obszarze z nowymi, funkcjonalnymi rozwiązaniami.

          Reply
          1. George

            > – natomiast chęć trzymania gotówki bez wyraźnego powodu

            Załóż firmę, przeżyj 2 upadłości, przetrwaj kryzys, kiedy „w firmie brakowało nawet na papier, i to nie tylko ten do drukarki”, to zrozumiesz, że łatwo się z kasą z konta rozstac nie jest.

          2. Anonim

            o wypłacie pieniędzy (zysku) decydują akcjonariusze a ci jak widać zdecydowali, że lepiej zostawić pieniądze w spółce

        2. 1za50.pl (Post author)

          Dziękuję za komentarz. Doceniam dyskusję.

          Myślę, że dyskusja jest głównie spowodowana tym, że prawie nic nie wiemy o OctoCRM. Jeśli to ma być projekt definiujący spółkę w przyszłości, to chyba nie tak powinien być rozwijany i komunikowany. A jeśli to ma być projekt na boku „może wyjdzie może nie”, to rozmawiamy o czym innym.

          Przypominam też, że nigdzie nie napisałem, że iFirma powinna wypłacić dywidendę:) Napisałem jedynie, że finansowanie start-up’u (a tak go oceniam) moim zdaniem można by pozyskać na zewnątrz, jeśli jest to projekt eksperymentalny. Kapitału na rynku prywatnym jest w bród i jest tani. Globalne SaaSy każdy oczywiście chciałby mieć, jednak rozwój takiego przedsięwzięcia jest bardzo złożony, trwa długo i kosztuje jeszcze więcej.

          Reply
      3. Przemek

        Bardzo sensowna uwaga i w pełni się z nią zgadzam. Oczywiście, że jeśli spółka ma mniej rentowne projekty do realizacji to nie powinna ich realizować tylko wypłacić dywidendę. W szczególności, że tylko same środki pieniężne w ostatnich kwartałach stanowiły 40% aktywów, a jak się do tego doda pozostałe inwestycje krótkoterminowe to w ogóle wychodzi kosmos. I za nic nie mogę pojąć działań zarządu, który tę gotówkę kisi a w dodatku nie przedstawia jasnego planu na octoCRM – kiedy będzie ile będzie kosztował i jakie przychody (oraz zyski) z tego zakładają. Ja jednak mam wrażenie, że zarząd trochę się nudzi i próbuje robić projekt a nóż się uda – a jak się nie uda no to i tak gotówki mamy w bród. Nie tędy droga moim zdaniem.

        Reply
  8. Kurt

    „Spółka na przełomie 2017 i 2018 mocno zwiększała zatrudnienie (jak się później okazało, nieco zbyt optymistycznie) w swoim internetowym biurze rachunkowym. Ale za tym nie nadążyła sprzedaż (mimo wzrostu jako takiego).”

    A skąd taki wniosek?

    Reply
  9. Przemek

    George – po co te nerwy? 🙂 Zobacz proszę ile % aktywów to są środki pieniężne na koniec 2017 i Q1 2018 i odpowiedz sobie na pytanie czy to jest standardowa struktura bilansu? Nie zmieniam zdania, nadal uważam, że nie ma powodu trzymania tak dużej ilości gotówki w firmie (doprecyzowując – nie uważam, że należy wypłacić wszystko do zera 🙂 ) – skoro nie ma interesujących projektów inwestycyjnych to kasę należy zwrócić akcjonariuszom a nie kisić ją na 1.5% albo mniej.

    1za50.pl – oczywiście, że gdybyśmy wiedzieli coś więcej o OctoCRM być może łatwiej by było zrozumieć konieczność posiadania tak dużych zasobów gotówkowych. Zwróć proszę uwagę, że suma inwestycji krótkoterminowych oraz środków pieniężnych wynosząca ponad 4 mln zł (czyli bardzo istotna część aktywów) to jednak jest od wielu kwartałów co najmniej od 2016 roku. A wtedy, jak rozumiem, o OctoCRM się nie mówiło.

    Anonim – oczywiście, że o wypłacie dywidendy decydują akcjonariusze – i jasne jest jak zdecydowali. Jasne jest, że prezes wraz z wiceprezes mogą przegłosować w chwili obecnej resztę – choć należy pamiętać (o ile mnie pamięć nie myli), że nie mają 50% głosów. Wygrywają te głosowania uczciwie i tyle – ale również jest ok, ze mniejszościowi akcjonariusze mają inne zdanie w tej materii – ich prawo – a ja je nawet bardzo dobrze rozumiem. No i najważniejsze, ze jednak w nikogo interesie nie jest aby t wojna trwała, tylko aby akcjonariat się dogadał i znalazł rozsądny kompromis.

    pozdrawiam
    Przemek

    Reply
    1. R.

      Widzisz, kwestia kasy w spółce i dywidendy to jest trochę problem uznaniowy.

      Prezes jest prezesem, założył spółkę, rozwijał ją przez lata, ma największy pakiet w akcjonariacie i ma jakiś dalszy pomysł na spółkę. Lepszy, gorszy, teraz to nie jest ważne.

      A tymczasem z wolnego rynku wchodzą akcjonariusze, którzy wymachują podręcznikami i teoriami i twierdzą, że „należy kasę zwrócić akcjonariuszom”.

      Wyobraź sobie, że budujesz firmę od zera przez lata i nagle ktoś zbiera 2% akcji spółki i zaczyna gardłować, że ma być tak czy tak. Zarząd może nie ma absolutnej większości, ale ma wystarczającą, żeby prowadzić firmę „po swojemu”. I dokładnie to realizuje. Spójrz na iFirmę trochę przez pryzmat jednoosobowej DG lub firmy rodzinnej, jest tu wiele podobieństw. Jeżeli większościowy ma wizję, że kasa jest potrzebna w spółce (ewentualnie nie ma ciśnienia na wypłatę jej ze spółki) to taki plan realizuje. Nie ma tu drogi na skróty, żeby zamiast 5 milionów, rozdać akcjonariuszom tylko milion.

      Z zarządem można pogadać, była na ten temat dyskusja na ostatnim walnym i zostało jak zostało. I na podstawie tego, co było widać mogę Ci powiedzieć, że nie zanosi się na wypłacenie tej kasy ze spółki, a wszystko, na co można liczyć znajduje się w polityce dywidendowej. Jeżeli ktoś ma z tym faktycznie taki problem to czasem lepiej jest sprzedać akcje w cholerę i odpuścić niż próbować przekonać prezesa co ma robić w (ciągle) jego firmie.

      Reply
  10. Nerd

    „kasę należy zwrócić akcjonariuszom” oni ja jakoś No nie wiem pożyczyli spolce? Ze coś ma być im zwracane? Pan buffet rzekł Jeśli posiadamy akcje niesamowitego biznesu, który ma niesamowity management, naszym ulubionym terminem ich trzymania jest „na zawsze” zatem trzymajcie, czekajcie na wzrosty dalsze i pobierajcie dywidendę zgodnie z uchwalona polityka dywidendowa. A nie ciągły jazgot jak tu się dobrać do 7 mln na koncie spółki. Chcecie wziąć „swoje” 3-4 tys a zapominacie ze wydrenowana z kasy spółka stanie sie niezdolna do inwestycji i obrony przed Ew. Problemami na rynku a w praktyce przeleje te miliony nie do was tylko na konta 5-6 osób w tym prezesa. Wy zostaniecie z akcjami wartymi 1.20 i bez dywidendy. Kilka osób będzie bogatsze o 0,5 do 2 mln zł. Oni się ucieszą akurat

    Reply
    1. Anonim

      Jako akcjonariusz jestem za zostawieniem kasy w spółce

      Reply
  11. Gunio77

    Nie wiem dlaczego podchodzicie tak pesymistycznie do raportu za 2 kw. Cennie stwierdził PZ, że muszę zatrudniać wcześniej pracowników – muszą być przygotowani na większy ruch. Po uwzględnieniu zdarzeń nadzwyczajnych i kosztów rozwoju OCTO – wychodzi mi, że największy spadek zysków z Ifirma był w 4 kw – 32%, w 1 kw -19%, a w 2 kw praktycznie taki sam. Widać, że przychody kwartalne z serwisu rosną, a pozostałe segmenty spadają – na RZIS nie wygląda to najlepiej, ale już w segmentach lepiej. Zakładając, że przychody abonentowe będą rosły stopniowo – kolejne kwartały powinny być lepsze.
    Co do dywidendy to faktycznie nie ma sensu kisić kasy – ale nie ma co narzekać – wiele spółek wcale nie wypłaca dywidend – tylko myślą, jak tu okraść drobnych. Spółka stopniowo wypłaca kasę – mam nadzieję, że 6-7 mln (uwzględniam należności i zobowiązania) będą malały w stosunku do wartości firmy – cały czas firma się rozwija i za jakiś czas nie będziecie narzekać.
    Kolejna sprawa to to, że niedawno rozmawiałem z księgową pracującą w biurze rachunkowym i mówiła, że jest presja na podnoszenia kosztów obsługi księgowej tradycyjnej – zakładam, że ludzie będą zmuszani do przechodzenia na tego typu aplikacje.
    Może zarząd zamiast chomikować kasę lub wypłacać dywidendę pomyśli o przejęciu konkurencji – dobrze przemyślane przejęcie może wpłynąć na wzrost wartości firmy

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij
Tweetnij
Udostępnij