Złotówka za 50 groszy.

Analizy spółek z GPW i NewConnect. Blog giełdowy.

GetBack

„Nie planujmy żadnej zmiany modelu biznesowego, nie będzie żadnego obniżania oprocentowania naszych obligacji. Po stronie kapitałowej widzimy bardzo duże zainteresowanie i popyt inwestorów, którzy są w stanie dostarczyć duże wolumeny kapitału o długim horyzoncie czasu. Inwestorzy doceniają zarówno nasz model biznesowy, jak i ten konkretny zarząd, ten zespół” – powiedział dziennikarzom po NWZ Kąkolewski.

(źródło)

Takie rarytasy wypowiadał prezes zarządu na 20 dni przed niewykupieniem przez spółkę obligacji na 88 mln (a to dopiero początek) i rozpoczęciem śledztwa przez prokuraturę w jego sprawie. To jest albo kompletne oderwanie od rzeczywistości (zdarzało się w historii) albo działanie z najwyższą premedytacją (również się zdarzało).

Dziwi mnie jedno: powszechna była wiedza co do sposobu prowadzenia biznesu przez GetBack (wielokrotnie wyższe ceny za nabywane wierzytelności niż była w stanie zapłacić najbardziej agresywna konkurencja plus coraz droższe pozyskiwanie finansowania na coraz większą skalę), a mimo wszystko mamy całą plejadę TFI, które zapakowały się po uszy. Drobni inwestorzy kupujący często prezentacje w PowerPoint to jedno, ale instytucje świadome tego, że fantastyczne wyniki pochodzą wyłącznie z księgowych przeszacowań… Że koszty i czas potrzebny na wygenerowanie pierwszego cash flow z nabytych wierzytelności jest bardzo duży. Żadna nowość w branży. I że nie ma żadnej cudownej metody GetBack na odzyskiwanie długów, bo niby skąd miała by być?

Lemingi?

2 Comments

  1. Obserwator

    Mnie dobił komunikat spółki, że jest bliska otrzymania dofinansowania od PFR i PKO BP, po czym obie te instytucje szybko zaprzeczyły, że prowadziły jakiekolwiek rozmowy z GetBack. Szczyt głupoty ze strony zarządu.

    Reply
  2. sławek

    Raczej to nie głupota, niestety. To , oszustwo.Przecież zarząd o wszystkim wiedział.

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij
Tweetnij
Udostępnij