Złotówka za 50 groszy.

Analizy spółek z GPW i NewConnect. Blog giełdowy.

Enter Air — niby lepiej, ale czegoś brakuje

Enter Air podpisało rekordowy kontrakt z TUI Poland na sezon 2018, wyższy o 28% od tegorocznego. Wcześniej przewoźnik informował o nowych, też większych zamówieniach od Rainbow Tours i Itaki. Sytuacja wydaje się dobra, w ciągu dwóch dni od tych informacji kurs wzrósł przy zwiększonym wolumenie, jednak cena akcji przez rok w zasadzie się nie zmieniła. O perspektywach na sezon 2017 pisałem już wcześniej, a jak wygląda sytuacja teraz?

Kluczowi touroperatorzy podpisali z Enterem umowy łącznie o około 23% wyższe niż rok wcześniej (ale dwie uwagi: 1) w informacjach prasowych pojawiają się różne liczby, czasem odnoszące się do faktycznej realizacji, a czasem do wielkości umów. Nie jestem do końca pewien poniższej tabeli; 2) faktyczna wielkość zrealizowanego kontraktu może się znacznie różnić od szacunków, bo zależy od faktycznie sprzedanych wycieczek w danym roku):

Przychody w 2017 rosną, a marża na sprzedaży się utrzymuje:

Mimo to na przestrzeni roku kurs stoi plus minus w miejscu. Być może za sprawą drożejącej ropy (która zwiększa koszty zakupu paliwa; zużycie materiałów i energii rosło szybciej niż przychody w ciągu roku; Wzrost cen ropy jest ostatecznie przerzucany na klienta, więc może wpływać też ostatecznie na niższą sprzedaż u touroperatorów) albo zwiększonych kosztów ogólnego zarządu, a być może z powodu słabnącej efektywności. W każdym kwartale wzrosła liczba zrealizowanych fotelokilometrów, ale nie idzie za tym istotny wzrost zysku. A jeśli popatrzymy na zysk netto przypadający na każdy zrealizowany kilometr, to w ciągu 3 kwartałów tego roku spadł o 3% względem 2016.


Ogólna sytuacja w branży turystycznej dalej jest dobra, rok do roku rośnie liczba rezerwacji wycieczek, raportowana przez Polski Związek Organizatorów Turystyki.

Podsumowanie
Enter Air rośnie, jednak nie widać tego aż tak dobrze na poziomie zysku netto (szacuję, że wzrośnie o nie więcej niż 8% względem 2016 roku). Nowe kontrakty na 2018 rok oraz utrzymująca się dobra koniunktura w turystyce mogą przełożyć się na wyższe zyski, ale trzeba poczekać na faktyczną efektywność zrealizowanych lotów i uważać na gwałtowne wahania cen ropy. Do tego trzeba pamiętać o ryzykach branży: awarie samolotów, związane z tym odszkodowania, bankructwa touroperatorów, wydarzenia geopolityczne, etc. Przy poprawie wyniku netto na bazie dzisiaj podpisanych umów, przewiduję C/Z(2018p) = 7 . Moim zdaniem nie jest to na tyle atrakcyjna wartość, żeby zignorować nieprzewidywalność tej branży — chyba, że ropa zacznie gwałtownie tanieć w II kwartale 2018 albo okaże się, że rośnie efektywność wykonanych fotelokilometrów.

2 Comments

  1. camillo

    Wydaje mi się że to na tyle stabilna finansowo firma że bankructwo jej nie grozi. Skoro tyle inwestują i takie umowy podpisują to chyba nie ma się czego obawiać.

    Reply
    1. 1za50.pl (Post author)

      Upadłości nie ma co się obawiać — to jednak za mało, żeby uznać jakąś spółkę za potencjalnie zyskowną inwestycję. Zgadzam się natomiast, że Enter Air się świetnie rozwija.

      Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij
Tweetnij
Udostępnij