Złotówka za 50 groszy.

Analizy spółek z GPW i NewConnect. Blog giełdowy.

Case study: niewypłacone odsetki od obligacji

Na koniec sierpnia Bikershop Finanse SA nie wypłacił odsetek o obligacji serii A w terminie (wielkość emisji to 5 mln zł, oprocentowanie 8,8%). Na dzień wypłaty odsetek, emitent nie przekazał żadnej informacji ani o powodzie zwłoki, ani o tym, czy i kiedy odsetki zostaną wypłacone. Obligacje nie są notowane, więc nie można się ich szybko pozbyć. Co robić w takiej sytuacji?

Art. 74 ust. 2 ustawy o obligacjach mówi:

Jeżeli emitent jest w zwłoce z wykonaniem w terminie, w całości lub części, zobowiązań wynikających z obligacji, obligacje podlegają, na żądanie obligatariusza, natychmiastowemu wykupowi w części, w jakiej przewidują świadczenie pieniężne. Obligatariusz może żądać wykupu obligacji również w przypadku niezawinionego przez emitenta opóźnienia nie krótszego niż 3 dni, chyba że warunki emisji wskażą krótszy okres.

To znaczy, że już na drugi dzień można złożyć emitentowi żądanie wcześniejszego wykupu obligacji. Takie żądanie powinno być wysłane listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru („żółta karteczka”) i poza informacją o obligatariuszu najlepiej, aby zawierało również termin, do którego emitent ma wykupić obligacje (mimo, że ustawa mówi o „natychmiastowym wykupie”) oraz numer konta. Jest to ważne, aby udowodnić, że żądanie zostało emitentowi dostarczone (dopiero wtedy obligacje stają się wymagalne). Polecam przyjąć to jako zasadę i żądać odkupu jak najszybciej w takich sytuacjach.

Co jednak, kiedy żądanie zostało dostarczone, ale obligacje nie zostały wykupione?
Jeśli obligacje są zabezpieczone, trzeba zwrócić się do administratora zabezpieczenia (czyli zewnętrznego, w teorii niezależnego, podmiotu, z którym emitent podpisał umowę polegającą na tym, że administrator ma dbać o to, żeby zabezpieczenie obligacji nie zniknęło i monitorować jego wartość, a także dbać o interes obligatariuszy, jeśli trzeba będzie skorzystać z zabezpieczenia). Do administratora należy zwrócić się z żądaniem zabezpieczenia interesu obligatariusza i wskazać, że emitent nie wykonał obowiązku wykupu obligacji. Umowa z administratorem zabezpieczenia powinna być załącznikiem do warunków emisji obligacji lub memorandum informacyjnego. Warto sprawdzić, jaka jest reputacja takiego podmiotu. Najczęściej jest to kancelaria prawna, ale zdarzają się też „zwykłe firmy”, które tylko w teorii są niezależne.

Równocześnie można spróbować zastosować tzw. postępowanie nakazowe, czyli uproszczony tryb egzekucji, który już w momencie nadania przez sąd jest wykonalny (i można z nim pójść od razu do komornika). W praktyce jednak sprawa obligacji może być zbyt skomplikowana dla sądu do wydania takiego nakazu. O postępowaniu nakazowym w obligacjach pisała nieco Rzeczpospolita w zeszłym roku (link do artykułu).

Co w przypadku, kiedy obligacje nie są zabezpieczone?
W przypadku obligacji niezabezpieczonych pozostają ogólne metody dochodzenia swoich roszczeń:

  • skorzystanie z art. 777 kpc, jeśli emitent poddał się egzekucji w tym trybie podczas emisji obligacji
  • złożenie wniosku o upadłość emitenta — jeśli dojdzie do upadłości, wtedy wszyscy wierzyciele (którzy zgłoszą swoje wierzytelności do nadzorcy sądowego) powinni zostać potraktowani w ten sam sposób i proporcjonalnie zaspokojeni.
  • złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa — jest to ścieżka karna, jednak jak pokazuje praktyka, rzadko kończy się zwrotem należnych środków obligatariuszom.

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę w warunkach emisji obligacji?
Warunki emisji obligacji często wskazują inne obowiązki emitenta, których niewykonanie w terminie uprawnia obligatariuszy do złożenia żądania wcześniejszego wykupu. Typowymi obowiązkami są na przykład publikowanie sprawozdań finansowych lub publikowanie aktualizacji wyceny zabezpieczenia obligacji. W wielu przypadkach jednak emitent jest sprytny i w warunkach emisji wskazany jest krótki termin (np. 14 dni) na złożenie żądania wykupu w przypadku niewykonania tych dodatkowych obowiązków. Z takich dodatkowych możliwości warto korzystać szczególnie wtedy, kiedy podejrzewamy, że sytuacja spółki zaczyna się pogarszać mimo, że nie ma jeszcze zagrożenia dla wypłaty bieżących odsetek. Inwestorzy rzadko zwracają na to uwagę, a im wcześniej zgłosi się żądanie wykupu, tym większe prawdopodobieństwo jego realizacji (szczególnie dla inwestora indywidualnego, który ma niewiele obligacji). Szczególnie, że podanie do publicznej wiadomości informacji o tym, że żądanie inwestora nie zostało zrealizowane, może zwrócić uwagę na emitenta, który mimo pojawiających się kłopotów chce je za wszelką cenę ukryć. Czasem woli wykupić obligacje za 30 czy 50 tys. zł „po cichu” (od kilku inwestorów indywidualnych), niż ryzykować otrzymanie żądań o znacznie większej wartości.

Polecam przeanalizowanie historii obligacji Bikershop Finanse SA — jest to ciekawy case edukacyjny.

3 Comments

  1. Obserwator

    Kiedy spółka nie wypłaci odsetek od obligacji to jeszcze nie koniec świata. Często są one wypłacane z opóźnieniem; zdarzyło mi się to raz czy dwa.

    Reply
    1. 1za50.pl (Post author)

      W większości przypadków niewypłacenie odsetek na czas to oznaka albo zwiastun faktycznych problemów, a nie losowego przypadku. Natomiast niegroźne losowe przypadki są zazwyczaj dobrze komunikowane przez emitentów i można samemu ocenić sytuację. W każdym innym przypadku szybkie działanie zwiększa prawdopodobieństwo uniknięcia większych kłopotów.

      Dla mnie jeśli emitent nie radzi sobie z zapewnieniem płynności na wypłatę bieżących odsetek, to znaczy, że w ogóle sobie słabo radzi z finansami:)

      Reply
  2. ArFeN

    świetna wiedza z zakresu prawa. Takie informacje są dla mnie ciekawe, chociaż sam nie inwestuję w obligacje

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij
Tweetnij
Udostępnij