Złotówka za 50 groszy.

Analizy spółek z GPW i NewConnect. Blog giełdowy.

Feerum — nadzieja na dopłaty i kontrakt w Tanzanii

Feerum po rekordowo słabym 2016 roku pokazało przyzwoite wyniki w I półroczu 2017 i zapowiada rekordowe zakończenie roku. W tle ożywienia na rodzimym rynku jest ratyfikacja umowy związanej z b.dużym kontraktem afrykańskim (33,14 mln USD, więcej niż roczne przychody spółki), którego umowa została podpisana w grudniu 2016 roku. Mogą to być czynniki sprzyjające Feerum w kolejnych kwartałach.

Biznes Feerum polega na produkcji i dostarczaniu kompleksowych rozwiązań służących magazynowaniu i suszeniu produktów roślinnych (zboża, rośliny strączkowe i oleiste, itp.), takich jak elewatory, silosy zbożowe, obiekty suszarnicze, transporty pionowe i poziome, czyszczalnie, mieszalnie pasz. Około 14% przychodów ze sprzedaży w I półroczu 2017 roku Grupa wygenerowała ze sprzedaży usług, głównie budowlanych związanych ze świadczeniem prac fundamentowych. Prace te wykonywane są przez podwykonawców. Grupa prowadzi również działalność badawczo-rozwojową w dziedzinie rozwoju przemysłu maszynowego. W ubiegłym roku zakończyła realizację dwóch projektów badawczo-rozwojowych: 1) opracowanie innowacyjnej energooszczędnej suszarni zbożowej z odzyskiem ciepła i zintegrowanym systemem odpylania, 2) opracowanie innowacyjnych w skali świata konstrukcji lekkich silosów stalowych i stalowo-tekstylnych.

Wyniki
Przychody i zyski ze sprzedaży w ostatnich kilkunastu kwartałach:

Fatalny 2016 rok spółka tłumaczyła przesunięciem (z 2016 na 2017) okresu wypłaty dofinansowania unijnego realizowanego przez ARiMR (Agencja Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa) dla kluczowych klientów spółki.

Wg raportu za I półrocze 2017 roku zamówienia na produkty Grupy na okres 2017/2018 wynoszą około 174,5 mln PLN i obejmują 53 umowy, natomiast potencjalny portfel klientów oczekujących na dofinansowanie unijne i posiadających pozwolenie na budowę kształtuje się na poziomie około 33,9 mln PLN. Nie wiem, czy w tę kwotę wliczony jest cały kontrakt afrykański o wartości ok. 140 mln zł (o czym poniżej), czy tylko jego część. Zadałem spółce to pytanie — napiszę jeśli dostanę odpowiedź. Niezależnie od tego, zarząd zapowiada, że koniec 2017 będzie rekordowy:

„Czwarty kwartał powinien być najlepszy i rekordowy w historii spółki. Ten rok może być najlepszy w historii spółki” — członek zarządu Piotr Wielesik

Po wyłączeniu Tanzanii obecne zakontraktowanie (po IIQ) to około 34 mln zł. Spójrzmy, jak w przeszłości raportowane „zakontraktowanie” przekładało się na przychody w ciągu kolejnych 12 miesięcy (metoda: jeśli na koniec danego kwartału spółka zaraportowała zakontraktowanie na X mln, to jak wyglądała suma przychodów w kolejnych 12 miesiącach po tym raporcie):

Czerwone słupki to te, gdzie już zaczyna się prognoza (tzn. nie ma jeszcze pełnych czterech kwartałów do przodu). Z tak skonstruowanej prognozy wynika, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy Feerum powinien osiągnąć przynajmniej 70 mln przychodów bez kontraktu w Tanzanii. Taki wynik obroniłby spółkę, ponieważ oznaczałby wyniki zbliżone do lat 2011-2014. W efekcie kontrakt afrykański może wpłynąć jedynie na plus, a w przypadku potencjalnych problemów z jego realizacją Feerum ma szansę wypracować sensowny wynik na pozostałych zleceniach.

Koszty produkcji
Po stronie materiałowej największy wpływ na marże ma blacha (ocynkowana, żaroodporna i czarna), która w I półroczu 2017 roku stanowiła około 47% kosztów zużycia materiałów i energii. Materiały pomocnicze, jak silniki, wentylatory czy śruby montowane w wyrobach stanowiły około 35% kosztów zużycia materiałów i energii. Ceny blachy po wzrostach w zeszłym roku pozostają w umiarkowanym trendzie spadkowym.

Feerum stara się zwiększać eksport, w I półroczu stanowił on już 31% wobec 26% w 2016 oraz 15% w 2015. Mimo to wartościowo jest podobnie cały czas (od 10 do 13 mln zł), a zmiana procentowa to głównie wahania na polskim rynku.

Sytuacja z dopłatami
Dopłaty do zakupu elewatorów prawdopodobnie pochodzą ze środków PROW (Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich), niemniej stanowią one niewielką część wszystkich dopłat ze środków UE. Wg sprawozdań rocznych ARiMR, najwięcej środków z UE jest wypłacanych w postaci dopłat bezpośrednich. Wypłaty za dany rok są realizowane od października/listopada danego roku do 30 czerwca kolejnego roku. Na koniec każdego roku patrzy się na kwoty, jakie udało się wypłacić jeszcze w tym samym roku. Rekordowo małe wypłaty były na koniec 2015 roku (wypłacono tylko 2,9 mld z mniej więcej 14 mld całkowitej kwoty do wypłacenia rolnikom). Na koniec 2016 roku było już znacznie lepiej, bo przed końcem roku agencja zdążyła wypłacić 9,9 mld. Czyli rzeczywiście były znaczne opóźnienia w wypłatach, co (niezależnie od programu, z którego wypłacano środki) mogło wstrzymywać decyzje o nowych inwestycjach.

Od początku roku trwa natomiast medialna dyskusja na temat potencjalnych problemów ARiMR z wdrożeniem systemu informatycznego i terminową realizacją wypłat. Agencja zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą i wypłata zaliczek nastąpi od 16 października do końca listopada. Do beneficjentów ma trafić ok. 10 mld zł, czyli podobnie jak w zeszłym roku. Sprawą ma jednak zająć się w najbliższych dniach sejmowa Komisja Rolnictwa.

Kontrakt w Tanzanii
W grudniu 2016 roku Spółka dominująca podpisała z National Food Reserve Agency Zjednoczonej Republiki Tanzanii umowę na wybudowanie na terytorium tego kraju pięciu kompleksów silosów zbożowych i obiektów magazynowych oraz rewitalizację istniejących obiektów magazynowych, należących do Zjednoczonej Republiki Tanzanii. Łączna wartość umowy wynosi 33,14 mln USD. Wykonanie umowy zostanie w całości sfinansowane ze środków pochodzących z kredytu udzielonego przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz rządu Zjednoczonej Republiki Tanzanii. Umowa wejdzie w życie po upływie 15 dni od dnia wysłania przez Ministerstwo Finansów Rzeczypospolitej Polskiej pisemnej akceptacji umowy do Ministerstwa Finansów Zjednoczonej Republiki Tanzanii. Wykonanie przedmiotu ma nastąpić w ciągu 18 miesięcy. Pierwsza płatność w ramach umowy, w wysokości 4,97 mln dolarów, a więc ok. 18 mln złotych, zostanie dokonana w formie zaliczki przed rozpoczęciem dostaw. Kolejne płatności będą przesyłane po przedstawieniu dokumentów dotyczących transportu poszczególnych partii silosów.

Informacja spowodowała wzrost kursu Feerum o ponad 20%, jednak późniejsze słabe dane o 2016 roku sprowadziły kurs z powrotem.

Feerum zapowiada, że zatwierdzenie kontraktu jest blisko, a spółka podchodzi do niego konserwatywnie i bezpiecznie:

Czas do ratyfikacji liczymy w pojedynczych tygodniach, to już jest tylko po stronie polskiej, po stronie afrykańskiej już wszystko zostało zamknięte” – powiedział Wielesik podczas konferencji prasowej.

„Zagrożenia dla fizycznego wykonania kontraktu nie widzimy. Wybraliśmy drogę nieco dłuższą, ale najbardziej bezpieczną. To najbardziej dopracowany przez nas projekt w ciągu ostatnich kliku lat” — wskazał prezes Daniel Janusz. Wyjaśnił, że spółka zbudowała już w całości techniczne, sprzętowe i kadrowe zaplecze zadania. Wykonała projekty obiektów, nawiązała współpracę z lokalnymi firmami budowlanymi, zakupiła sprzęt budowlany, a nawet opracowała technologię produkcji betonu uwzględniającą dostępność i jakość lokalnych surowców.

Legnicka Specjalna Strefa Ekonomiczna
Feerum działa w LSSE, przez co ma zwolnienie z CIT w określonym zakresie, ale też musiało zainwestować określoną kwotę i utrzymywać zatrudnienie. Pierwsze zezwolenie spółka dostała w 2008 roku i wywiązała się z warunków (zainwestowała 30 mln zł). W 2014 roku otrzymała kolejne pozwolenie, jednak pod warunkiem zainwestowania przynajmniej 20 mln zł oraz zwiększenia zatrudnienia do co najmniej 194 osób do końca 2018 roku i utrzymania tego zatrudnienia do 2023 roku. Feerum obecnie po kryzysowym roku zatrudnia 193 osoby, więc nie ma zagrożenia tutaj. Odnośnie wymaganej kwoty inwestycji, to w samym 2014 i 2015 na majątek trwały Feerum wydał 28,7 mln. Spółka nie informuje w raporcie, jaki jest stan wykonania obowiązków inwestycyjnych, niemniej wydaje się, że nie ma istotnego zagrożenia tutaj też.

Potencjał i margines bezpieczeństwa
Biorąc pod uwagę znaczną wartość WNiP w bilansie (w tym 20 mln wartości znaku towarowego), wycena giełdowa Feerum (127 mln) nie jest w tej chwili szczególnie atrakcyjna. Po wyjęciu znaku towarowego aktywa są warte bilansowo ok. 83 mln, co daje skorygowane C/WK = 1,5x (przy ROE w przedziale 8-20% w normalnych latach). Niemniej biorąc pod uwagę poprawę wyników w tym roku (bez szczególnego poświęcania marży) i fakt, że kurs jest na poziomie słabego 2016 roku oraz potencjalne dobre wieści na temat afrykańskiego kontraktu — to jest potencjał do wzrostu. Dodatkowym plusem jest to, że spółka otrzyma ponad 18 mln zł zaliczki na realizację afrykańskiego kontraktu, co wzmocni dodatkowo jej i tak niezłą pozycję gotówkową (5,9 mln na koniec półrocza). Elementem ryzyka są notowania dolara, który od momentu podpisania kontraktu stracił już ponad 12% (nie wiadomo, w oparciu o jakie USD/PLN kalkulowano opłacalność kontraktu). Negatywna informacja o Tanzanii mogłaby sprowadzić kurs niżej, jednak nawet bez uwzględnienia tego kontraktu wartość podpisanych już umów na 2017/2018 powinna zapewnić w ciągu najbliższych dwóch-trzech kwartałów akceptowalny wynik na sprzedaży (potwierdzają to jednoznacznie komentarze zarządu). To daje w obecnej sytuacji pewien margines bezpieczeństwa na kontrakt w Tanzanii, chociaż nie obroni moim zdaniem przed spadkiem kursu. Ryzykiem w przypadku negatywnych informacji jest też bardzo niska płynność Feerum i w związku z tym znacznie utrudniona sprzedaż akcji.

4 Comments

  1. zgred
    1. 1za50.pl (Post author)

      To, co podałeś, to sprawozdanie spółki Ferrum. Tymczasem mowa o Feerum:) Dwie różne spółki, chociaż łatwo o pomyłkę:)
      Tu jest link do sprawozdania: http://biznes.pap.pl/pl/news/search/info/28479689,feerum-sa-raport-okresowy-polroczny-za-2017-ps

      Reply
      1. zgred

        ups…
        racja… teraz widzę…
        😉

        Reply
  2. spółki giełdowe

    With havin so much content do you ever run into any problems of plagorism or copyright violation? My blog has
    a lot of exclusive content I’ve either created myself or
    outsourced but it looks like a lot of it is popping it up all over
    the internet without my permission. Do you know any ways to help protect against content from being stolen? I’d genuinely appreciate it.

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij
Tweetnij
Udostępnij