Złotówka za 50 groszy.

Analizy spółek z GPW i NewConnect. Blog giełdowy.

XTPL — jakie są szanse na globalny sukces?

W lipcu zadebiutuje na NewConnect XTPL, wrocławska spółka opracowująca technologię nanoszenia ultracienkich warstw przewodzących, wykorzystywanych do wykonywania przezroczystych materiałów (warstw) przewodzących (ang. TCF – transparent conductive films). Przy ustalonej cenie 66 zł spółka wyceniana jest na około 100 mln zł. XTPL nie posiada jeszcze przychodów, a w 2016 roku roczne koszty operacyjne wyniosły około 2,3 mln zł.

Kiedy XTPL może osiągnąć zapowiadany globalny sukces?
W przypadku inżynierii nowych materiałów typowy łańcuch od laboratorium do masowego komercyjnego rynku wygląda mniej więcej tak:

  • Twórca nowego materiału (nazwijmy go A) musi opracować technologię jego produkcji lub dogadać się z partnerem, który to zrobi (B).
  • Mając technologię, muszą ją przeskalować z poziomu laboratoryjnego do poziomu półprzemysłowego, gdzie z kolejnym partnerem w łańcuchu przeprowadzą małoseryjne testy półprzemysłowe w przyprodukcyjnym laboratorium R&D (C).
  • Wiele prób i testów zaowocuje opracowaniem projektu finalnej technologii, który to projekt posłuży wytwórcy urządzeń do stworzenia przemysłowej linii produkcyjnej do wytwarzania materiału lub komponentu (D).
  • Następnie producenci końcowych urządzeń (E) przystosują swoje produkty do wykorzystania nowej technologii i po jej wdrożeniu wypuszczą na rynek pierwsze produkty wykorzystujące nową technologię.

Mamy więc 5 ogniw (firm na różnym etapie rozwoju produktu), które biorą udział we wdrożeniu nowej technologii materiałowej. Dla uproszczenia spójrzmy na ten proces w przypadku jednego z nowych materiałów półprzewodnikowych ostatnich lat, który niedawno przeszedł całą tę ścieżkę — węglik krzemu (SiC). [Ale uwaga: węglik krzemu nie jest w żaden sposób materiałem związanym z tym, co robi XTPL ani nie jest technologią konkurencyjną. Jest to tylko przykład dynamiki rozwoju technologii przemysłowych]. Czas, jaki upłynął od laboratoryjnych prototypów do wdrożenia SiC w urządzeniach masowej produkcji wyniósł około 7 lat (wykres pochodzi z raportu Yoli SiC Market):

Do tych 7 lat należy jeszcze doliczyć około 5 lat związanych z opracowaniem procesu wytwarzania samego surowego materiału (technologia wzrostu kryształów SiC), który upłynął od momentu jego „odkrycia”. W przypadku węglika krzemu łańcuch dostawców (od surowego materiału do gotowego półkowego produktu) składa się z 5-6 ogniw (dostawców kolejnego szczebla) i żadne z tych ogniw nie mogło się rozwinąć samodzielnie. Ale ten okres dojrzewania i tak uległ dramatycznemu przyśpieszeniu. Krzemowi (który możemy nazwać „tanią wersją SiC” na potrzeby tej analogii) zajęło ponad 30 lat, zanim z laboratorium trafił do pralki, komputera i samochodu.

XTPL ma tę przewagę, że rozwija technologię nanoszenia materiałów, które są dostępne (nie są jako firma na samym początku łańcucha). Dzięki temu czas na wdrożenie tej technologii może być znacznie krótszy niż te 5-10 lat. Trzeba pamiętać jednak, że dziś XTPL planuje stworzyć dopiero laboratoryjne małoseryjne drukarki dla działów R&D swoich klientów. Dopiero Ci klienci będą prowadzili własne inwestycje (lub wspólnie z XTPL), które doprowadzą do prototypów przemysłowych urządzeń produkcyjnych, po wdrożeniu których będziemy mogli powiedzieć, że technologia osiągnęła w pełni komercyjny sukces. Jeśli technologia XTPL okaże się dla klientów wyraźnie tańsza (sama w sobie) oraz okaże się, że wytworzenie seryjnych urządzeń przemysłowych wykorzystujących tę technologię również nie napotka nadzwyczajnych problemów lub kosztów — być może usłyszymy o pierwszych seryjnych produktach opartych o technologię XTPL już za 3-5 lat. To moim zdaniem będzie ogromny sukces i szczerze kibicuję spółce.

Czy teraz jest dobry moment na inwestycje w akcje XTPL?
Pomimo mojej bardzo dużej sympatii do zespołu tworzącego XTPL (miałem okazję poznać dr Granka osobiście i uważam go za wybitnego specjalistę, a jednocześnie człowieka rozumiejącego rynek), jestem zdania, że w tej chwili jest najgorszy moment na inwestycję w spółkę. Jest to faza, w której największe ryzyko niepowodzenia technologii (proces skalowania z laboratorium do przemysłu) jest jeszcze przed spółką. A jednocześnie wycena jest już na poziomie odzwierciedlającym spory sukces. Nie znam technologii cienkich warstw przewodzących ani wielkości/trwałości faktycznych (pozbawionych marketingowego sreberka) przewag XTPL nad obecnymi technologiami, więc trudno mi jest to nawet intuicyjnie ocenić. Wskazane główne rynki zbytu (produkcja ogniw fotowoltaicznych cienkowarstwowych i wyświetlacze) to dość trudne rynki, ale też dające ogromną skalę w przypadku sukcesu. Trudne dlatego, że cienkowarstwowe ogniwa nie zyskały cały czas zbyt dużej popularności (a gonią je kolejne technologie, m.in. ogniwa organiczne), a wyświetlacze to rynek rozgrzany do czerwoności, gdzie panuje wyścig zbrojeń na technologie. Jednak z punktu widzenia venture capital jest to pożądany model inwestycji: bardzo trudna do dostarczenia technologia, która w przypadku sukcesu monopolizuje ogromny rynek.

Podsumowanie
XTPL to jedna z naprawdę obiecujących polskich spółek technologicznych, której założyciel jest jedną z najlepiej przygotowanych osób do osiągnięcia globalnego sukcesu. Etap jest wczesny i przed spółką wyboista droga, ale rynek i klient jest dobrze określony, a technologia trafia w faktyczne potrzeby i jest do tego tańsza (to zawsze silny driver wdrożeń). Wycena na poziomie 100 mln odzwierciedla sukces technologii, który dopiero musi się faktycznie potwierdzić. Jednocześnie jest to inwestycja w najtrudniejszy obszar venture capital (technologie przemysłowe), gdzie zapuszczają się tylko najodważniejsi inwestorzy:) i gdzie opóźnienia prac nad technologią sięgają często kilku lat (oraz kosztują miliony) i jest to normalna kolej rzeczy. Natomiast częstym scenariuszem na tym rynku jest kupno spółki wraz z technologią znacznie szybciej niż pojawi się break-even, jak tylko jej rynkowy potencjał się potwierdzi. Typowe przejęcia na tym rynku (spółka z opracowaną technologią) są o wartości od kilkudziesięciu do kilkuset milionów USD. Osobiście wydaje mi się, że jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz, jaki zakładają inwestorzy instytucjonalni, którzy obejmują akcje. Samodzielny rozwój całego łańcucha technologii może trwać wiele lat i pochłonąć ogromny CAPEX.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij
Tweetnij
Udostępnij