Złotówka za 50 groszy.

Analizy spółek z GPW i NewConnect. Blog giełdowy.

Prognozy analityków i zarządzających

W 2000 roku New York Times opublikował artykuł pod tytułem „10 Stocks for 2010: Buy-and-Hold Picks From Top Investors”. Popularni zarządzający wybrali dla gazety spółki, które każdy powinien mieć w portfelu na najbliższe 10 lat. A były to (w nawiasach zmiana cen ich akcji od 2000 do 2010): Oracle (-59%), Nokia (-72%), Medtronic (-8%), Flextronics (-76%), Henry Schein (798%), Waste Management (34%), Cisco (-64%), Zee Telefilms (103%) oraz JDS Universe (-99,8%).

nyt-10-stocks-for-2010

Wnioski dla prywatnego inwestora:

  • Prognozy analityków i „ekspertów” publikowane codziennie w prasie są bezużyteczne.
    Rozpoznawalni i obecni w mediach analitycy pojawiają się tam dlatego, że mówią popularne poglądy. Gazety zazwyczaj nie publikują wypowiedzi, które są w rażącej sprzeczności z aktualną modą — ponieważ czytelnicy nie chcą czytać takich komentarzy.
  • Popularne spółki i branże zwykle są ryzykownym wyborem.
    Ich popularność powoduje duże zainteresowanie i często zawyżone ceny. Przez wiele miesięcy cena akcji takich spółek rośnie tylko z uwagi na efekt samospełniającej się przepowiedni (zyskują na popularności, więc jest popyt i wzrost ceny, co przyciąga kolejnych chętnych i podbija jeszcze wyżej cenę). Niestety do tej grupy należy wiele spółek z kategorii określanej jako growth, co powoduje, że dobre biznesy rosnące szybko (z wysokimi ROA, ROE), które normalnie warto byłoby kupić, są miesiącami albo latami bardzo przewartościowane z uwagi na tę popularność. Zazwyczaj takie spółki notują potężne spadki przy pierwszym nieudanym kwartale/roku, kiedy ich popularność drastycznie maleje. Typowym przykładem tego zjawisko jest obecnie LPP.
  • Inwestowanie długoterminowe wcale nie jest pewniakiem.
    Buy-and-hold (kup i trzymaj) nie jest gwarancją osiągnięcia zysków, ani samo w sobie nie jest też bezpieczną strategią inwestycyjną. Można spotkać się z opiniami, że inwestowanie krótkoterminowe jest ryzykowne, a długoterminowe mniej. To nieprawda.

Na wzmiankę o artykule z NYT wpadłem na blogu Joe Kusnana.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij
Tweetnij
Udostępnij